W środę zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej w Dobrej został wezwany do jednego z domów na terenie miejscowości. Jak relacjonują druhowie, na miejscu wspólnie z kolegami z OSP Wołczkowo udało się opanować sytuację, jednak stan przewodu kominowego okazał się ekstremalny – z wyczystki wyjęto aż pięć wiader żarzącej się sadzy i popiołu.
Dlaczego sadza w kominie jest tak groźna?
Pożar sadzy to jedno z najczęstszych i najniebezpieczniejszych zdarzeń w sezonie grzewczym. Temperatura płonącej sadzy może przekroczyć 1000°C, co prowadzi do pęknięć komina, a w skrajnych przypadkach do zapalenia się całego dachu. Strażacy z Dobrej przypominają, że wystarczy iskra, by ogień rozprzestrzenił się błyskawicznie.
Zadbaj o przegląd przed pierwszym rozpałeniem
Wraz z ochłodzeniem wiele osób wraca do palenia w kominkach i piecach. Przed pierwszym rozpaleniem po lecie komin wymaga sprawdzenia stanu technicznego oraz usunięcia nagromadzonej sadzy, pajęczyn i ptasich gniazd. Najlepiej powierzyć to wykwalifikowanemu kominiarzowi.
Brak ważnego, podbitego przez kominiarza protokołu z przeglądu może być podstawą do odmowy wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela.
Strażacy apelują, by nie oszczędzać na wizycie kominiarza – ryzyko utraty dorobku życia, a przede wszystkim zdrowia i życia bliskich, jest zbyt wysokie.
Źródło: Ochotnicza Straż Pożarna w Dobrej
Fot. facebook.com

