W ostatnim spotkaniu ligowym GKS Kołbaskowo zremisował ze Sztorem 1:1. Mecz od pierwszych minut układał się po myśli gospodarzy, którzy narzucili tempo i przez długi czas dominowali na boisku. Mimo przewagi, to rywale jako pierwsi zdobyli bramkę – po rzucie wolnym, który okazał się jedynym groźnym strzałem przeciwnika w pierwszej połowie.
Dramatyczna końcówka
Po przerwie zespół z Kołbaskowa szybko wrócił do gry. W 47. minucie po faulu w polu karnym sędzia podyktował rzut karny, który pewnie wykorzystał Patryk Siwiak, doprowadzając do wyrównania. Wydawało się, że gospodarze pójdą za ciosem i zdobędą kolejne bramki.
W 94. minucie, już w doliczonym czasie gry, GKS otrzymał kolejny rzut karny – szansę na trzy punkty. Niestety, tym razem piłka trafiła w słupek i nie wpadła do siatki. Remis 1:1 to wynik, który nie oddaje w pełni przebiegu meczu, zwłaszcza że podopieczni trenera zasłużyli na zwycięstwo.
Reakcje i kontekst
Po meczu w mediach społecznościowych klubu pojawiły się głosy niedosytu. „Szkoda straconej szansy w samej końcówce, bo zasłużyliśmy dziś na pełną pulę” – czytamy w poście. Warto dodać, że GKS Kołbaskowo występuje w klasie okręgowej ZZPN, a mecz ze Sztorem był ważnym spotkaniem w walce o punkty.
Dla przypomnienia, w poprzednich sezonach drużyna z Kołbaskowa regularnie plasowała się w górnej części tabeli. Remis z Sztorem może okazać się kosztowny w kontekście walki o awans. Kolejne spotkanie już w najbliższą sobotę – przeciwnikiem będzie zespół z czołówki ligi.
Mecz odbył się na stadionie w Kołbaskowie, a spotkanie sędziował arbiter z listy ZZPN. Frekwencja dopisała, a kibice gorąco dopingowali swoją drużynę do ostatniego gwizdka.
Źródło: GKS Kołbaskowo – Przecław

